W 50-tysięcznym Wodzisławiu nie wsiądziemy do nocnego pociągu IC Chopin z Warszawy do Monachium, który komunikuje Polskę nie tylko z Niemcami, ale też z Czechami, Słowacją, Węgrami i Austrią. Choć międzynarodowy skład zatrzymuje się w porównywalnych wielkościowo Włoszczowie, Opocznie czy Dąbrowie Górniczej, przewoźnik nie wyznaczył mu postoju w Wodzisławiu. Tłumaczy to zbyt małą długością peronów.
Wraz z wejściem w życie nowego rocznego rozkładu jazdy 2025/2026 na trasę przez Katowice i Rybnik powrócił po kilkuletniej przerwie nocny pociąg IC Chopin z Warszawy do Monachium przez m. in. Brno i Wiedeń. W jego składzie znajdziemy też wagony komunikacji bezpośredniej pozwalające na dojazd m. in. do Bratysławy, Budapesztu i Pragi. Inaczej niż przed poprzednią zmianą trasy kursu, teraz nie zatrzymuje się on w ok. 50-tysięcznym Wodzisławiu Śląskim.
PKP IC: Musimy dbać o bezpieczeństwo
PKP Intercity podkreśla, że nie oznacza to pogorszenia oferty komunikacyjnej w tym mieście. – Pociąg IC Chopin w rozkładzie jazdy 2024/2025 nie obsługiwał stacji Wodzisław Śląski – zauważa Zespół Prasowy PKP Intercity. Decyzja o niezatrzymaniu składu budzi jednak opór lokalnej społeczności. Do naszej redakcji docierają sygnały od czytelników niezadowolonych z przyjętego od 14 grudnia rozwiązania.
– IC Chopin jest pociągiem wielorelacyjnym, który jest planowo zestawiony z siedmiu lub dziewięciu wagonów. Łączna długość pociągu przekracza długość peronu na stacji Wodzisław Śląski – tłumaczy swoją decyzję przewoźnik. Dodaje, że w jego opinii rozbieżność jest na tyle duża, że zapewnienie całkowicie bezpiecznej wymiany podróżnych byłoby niemożliwe.
Są inne pociągi międzynarodowe, ale nie do Monachium
Spółka proponuje mieszkańcom Wodzisławia inne połączenia międzynarodowe, którym wyznaczono postoje w ich mieście. – Są to m. in. pociągi IC Sobieski i Moravia jadące do Wiednia czy „Silesia” jadąca do Pragi – usłyszeliśmy. Żaden z wymienionych kursów nie pozwala przy tym na dojazd do Monachium, żaden nie oferuje też możliwości podróży w porze nocnej.
Przypomnijmy, że nie jest to jedyny przypadek, w którym nocne połączenie pomija postoje zaplanowane dla pociągów dziennych tej samej kategorii. Nocny pociąg IC Podhalanin z Zakopanego i Przemyśla do Ustki i Świnoujścia nie przystaje bowiem
na łódzkiej stacji Żabieniec. Również w tym przypadku PKP Intercity tłumaczą to zbyt małą długością peronu.